Dunkelflaute: słowo, które strszy energetyków
Dunkelflaute to niemieckie słowo oznaczające „ciemny bezwietrzny czas" – okresy, gdy jednocześnie nie ma słońca (zachmurzenie, krótki dzień zimowy) i prawie nie wieje (antycyklon). W Europie Środkowej takie okresy zdarzają się kilka razy w roku, szczególnie między listopadem a marcem. Trwają od kilku dni do nawet dwóch tygodni.
Dla systemu energetycznego opartego coraz mocniej na OZE – dunkelflaute to koszmar. W Polsce przez te kilka dni produkcja fotowoltaiczna i wiatrowa może spaść do 2–5% zainstalowanej mocy. Luka musi być uzupełniona przez coś innego.
Co podtrzymuje Polskę podczas dunkelflaute?
Dziś: przede wszystkim węgiel i gaz. Elektrownie węglowe, mimo przestarzałości, pełnią rolę ostatniej deski ratunku. Elektrownie gazowe (CCGT, OCGT) uruchamiają się szybko i elastycznie. Dodatkowym buforem są połączenia transgraniczne – import z Niemiec, Czech, Szwecji przez kable podmorskie (Lit-Pol Link).
Sprawdź opłacalność inwestycji
Przejdź do kalkulator fotowoltaiki z analizą CEPEX i AI.
Problem: elektrownie węglowe starzeją się. PSE regularnie publikuje raporty o ryzyku deficytu mocy dyspozycyjnych w szczycie. Do 2030 roku Polska traci kilka GW mocy węglowej bez pewnego zastępstwa. Gaz jest drogi i politycznie wrażliwy. Połączenia transgraniczne nie wystarczą w sytuacji, gdy dunkelflaute obejmuje całą Europę Środkową.
Ile kosztuje tydzień dunkelflaute?
Ekonomia jest bezlitosna. W Polsce, gdy w grudniu 2024 roku przez 5 dni brakowało wiatru i słońca, ceny na rynku dnia następnego poszybowały do 800–1200 PLN/MWh – przy średniej rocznej ok. 350 PLN/MWh. To bezpośredni koszt dla odbiorców przemysłowych i pośredni dla gospodarstw domowych przez taryfy regulowane.
Magazyny energii mogą częściowo złagodzić ten efekt – ale nie przy tygodniowej luce. Godzinowy i dzienny BESS łagodzi szczyty cenowe, ale nie zastąpi tygodniowego braku produkcji OZE. Do tego potrzeba albo długoterminowego magazynowania (sezonowego – np. przez wodór zielony), albo stabilnych mocy dyspozycyjnych.
Rozwiązania: krótko, średnio i długoterminowo
Krótkoterminowo: więcej mocy gazowych jako fast-response backup. Elastyczne CCGT i OCGT mogą uruchomić się w ciągu minut. Polska buduje kilka nowych elektrowni gazowych (m.in. Dolna Odra, Ostrołęka C – gazowa wersja).
Średnioterminowo: rozbudowa sieci przesyłowych i połączeń transgranicznych. Im więcej mocy można importować z Europy, tym mniejsza luka podczas lokalnej dunkelflaute.
Długoterminowo: sezonowe magazynowanie – zielony wodór, power-to-gas, elektrownie szczytowo-pompowe. To technologie wciąż drogie i nieskalowane, ale bez nich Europa nie rozwiąże problemu sezonowego niedoboru OZE.
Polska ma plan – czy jest wystarczający?
PSE i rząd mają świadomość problemu. Mechanizm mocowy (Capacity Market) płaci elektrowniom za gotowość do produkcji, nie tylko za produkcję – co utrzymuje backup gazowy i węglowy przy życiu. Ale bez przyspieszenia w budowie magazynów i nowych połączeń transgranicznych, każda zima będzie testem systemu, który zdaje – ale coraz trudniej.
Źródła: PSE – Raport KSE 2025, Portal Samorządowy – seria „Fotowoltaika pokazała swoją słabość" (marzec 2026), ARE Polska – dane rynkowe, ENTSO-E Winter Outlook 2025/26.
Źródło:
Portal Samorządowy – System energetyczny szykuje się na kryzysy: https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/fotowoltaika-pokazala-swoja-slabosc-system-energetyczny-szykuje-sie-na-kryzysy, 635339.html | PSE – Raport KSE 2025: https://www.pse.pl/dokumenty-i-dane/raporty-i-opracowania
Tagi:
Udostępnij:
Konrad
Autor