Krótka odpowiedź
Według danych PSE opisywanych przez media branżowe i ogólne, podczas długiego weekendu OZE pokryły chwilowo do 78% krajowego zapotrzebowania na energię, a ceny na rynku spadły nawet do -1457 zł/MWh. To pokazuje, że w Polsce problemem przestaje być już sam brak zielonej energii, a coraz częściej jej nadmiar w godzinach, gdy system nie potrafi go dobrze zagospodarować.
Lead
Jeszcze niedawno rekord udziału OZE byłby głównie powodem do świętowania. Dziś taki wynik ma też drugie dno, bo razem z nim rosną nierynkowe ograniczenia pracy instalacji i presja na uczestników rynku, którzy są wystawieni na ceny ujemne.
W praktyce majówka pokazała dwie Polski naraz: nowoczesny system z bardzo wysokim udziałem źródeł odnawialnych i system infrastrukturalnie niedokończony, który w takich momentach musi ratować się redysponowaniem.
💡 Warto wiedzieć
Dane oparte na realnych taryfach URE i cenach rynkowych.
Co wiemy
Z relacji opartych na danych PSE wynika, że 1 maja 2026 roku padł rekord ujemnej ceny energii na poziomie -1457 zł/MWh. W tym samym okresie odnawialne źródła miały chwilowo pokrywać nawet 78% krajowego zapotrzebowania na prąd.
PSE przez kolejne dni ograniczały pracę części instalacji fotowoltaicznych. W piątek skala redukcji miała sięgać około 3,5 GW. To nie jest już jednostkowy epizod, tylko kolejny sygnał, że rosnąca generacja z PV i wiatru coraz częściej zderza się z ograniczeniami sieci oraz zbyt małą elastycznością po stronie popytu i magazynowania.
Równolegle ten sam mechanizm daje różne skutki różnym odbiorcom. Przy cenach ujemnych część użytkowników z cenami dynamicznymi może korzystać na tanim poborze energii, ale prosumenci rozliczani w net-billingu widzą spadek wartości oddawanej energii.
Czego jeszcze nie wiemy
Nie wiadomo jeszcze, jak szybko polski rynek detaliczny i systemowy dostaną narzędzia, które pozwolą lepiej wykorzystywać takie momenty nadpodaży. Chodzi nie tylko o większe magazyny energii, ale też o bardziej aktywny popyt, taryfy dynamiczne, automatyzację i lepsze bodźce cenowe.
Nie da się też na podstawie jednego weekendu przesądzić, jak będzie wyglądał cały sezon letni. Z dostępnych komentarzy wynika jednak, że liczba godzin z cenami ujemnymi w 2026 roku może być jeszcze wyższa niż w 2025 roku.
Co to może oznaczać
Dla Polski to ważny moment dojrzewania rynku. Rosnący udział OZE przestaje być wyłącznie historią o nowych megawatach i zaczyna być historią o elastyczności całego systemu.
Jeśli państwo i rynek nie przyspieszą inwestycji w sieć, magazyny i aktywne zarządzanie popytem, podobne rekordy będą coraz częściej wyglądały mniej jak sukces, a bardziej jak ostrzeżenie. Z drugiej strony to właśnie takie epizody najmocniej uzasadniają ekonomiczny sens storage, EMS-ów i usług elastyczności.
Kiedy trzeba uważać
Nie warto przedstawiać majówkowego rekordu jako dowodu, że Polska rozwiązała już problem transformacji energetycznej. Wysoki udział OZE w wybranych godzinach nie oznacza jeszcze stabilnego, zbilansowanego systemu przez całą dobę.
Trzeba też uważać z tezą, że ceny ujemne są automatycznie dobre albo automatycznie złe. Dla jednych uczestników rynku to okazja, dla innych realny problem przychodowy. Ostateczny bilans zależy od modelu rozliczeń i zdolności reagowania na sygnały cenowe.
Zakończenie
Majówkowy rekord OZE jest ważny właśnie dlatego, że pokazuje sukces i niedokończoną transformację jednocześnie.
Dane oparte na realnych taryfach URE i cenach rynkowych
Sprawdź czy inwestycja opłaci się w Twoim przypadku
Twoja sytuacja jest inna niż "średnia". Oblicz konkretny wynik dla swojego domu — bezpłatnie, bez rejestracji.
Oblicz ROI dla Twojej instalacji PV →⚠️ Informacja o charakterze treści
Artykuły publikowane w serwisie EcoAudyt powstają przy wsparciu systemów sztucznej inteligencji (AI) i mają charakter wyłącznie informacyjny, edukacyjny oraz analityczno-opiniotwórczy. Treści nie stanowią porady prawnej, podatkowej, inwestycyjnej ani jakiejkolwiek formy doradztwa.
Zgodnie z art. 50 Rozporządzenia (UE) 2024/1689 (AI Act), niniejszym informuje się, że treści mogły zostać wygenerowane lub współtworzone przy użyciu systemów AI i podlegają końcowej weryfikacji redakcyjnej przez człowieka. Informacja ta spełnia wymogi transparentności wynikające z art. 50 AI Act oraz dyrektywy 2005/29/WE.
Udostępnij:
Zbigniew Gruca
Ekspert ds. energetyki i termomodernizacji
Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej na kierunku automatyzacja i elektryfikacja kopalń oraz studiów podyplomowych z zakresu odnawialnych źródeł energii (OZE) na AGH. Specjalizuje się w analizie systemów energetycznych, falownikach, prądzie stałym i zmiennym oraz realnej opłacalności inwestycji w OZE.
Specjalizacje:
Bezpłatne narzędzie
Kalkulator opłacalności
Oblicz ROI dla Twojego domu w 2 minuty. Dane z URE i rynku.
Oblicz teraz →