Co dokładnie się stało?
W połowie marca 2026 roku Departament Spraw Wewnętrznych USA (Department of Interior) podpisał umowę ugodową z TotalEnergies – największą francuską spółką energetyczną – na mocy której rząd Stanów Zjednoczonych zwróci firmie 928 mln dolarów w zamian za zrzeczenie się dzierżaw dna morskiego pod dwa projekty offshore wind na Wschodnim Wybrzeżu: Carolina Long Bay (Karolina Północna) oraz Attentive Energy (Nowy Jork).
TotalEnergies nabyło te dzierżawy w 2022 roku za łączną kwotę 955 mln dolarów – teraz odzyskuje 97 groszy z każdego wydanego dolara i jednocześnie zobowiązuje się do reinwestowania tych środków w projekty gazowe i LNG w Stanach Zjednoczonych. Oficjalny komunikat Departamentu Wnętrz brzmi: „Interior and TotalEnergies Agree to End Offshore Wind Projects, Lowering Costs for American Families".
Skala decyzji: dwa projekty, dwa stany, tysiące megawatów
Projekt Carolina Long Bay miał osiągnąć moc ok. 1 000–1 200 MW i zaopatrywać w energię setki tysięcy domów w Karolinie Północnej. Attentive Energy – zlokalizowany u wybrzeży New Jersey i Nowego Jorku – to kolejne 1 300+ MW planowanej mocy offshore. Razem: ponad 2 GW nowej mocy wiatrowej na morzu, które po tej decyzji nie zostaną zbudowane.
Sprawdź opłacalność inwestycji
Przejdź do kalkulator fotowoltaiki z analizą CEPEX i AI.
Environmental Defense Fund (EDF) ocenia, że ta decyzja „zagraża przystępności cen energii w krytycznym momencie". Organizacja zwraca uwagę, że oba projekty miały zmniejszyć uzależnienie od gazu i ustabilizować ceny prądu dla mieszkańców obu stanów.
TotalEnergies: od OZE do LNG – strategiczny zwrot czy konieczność?
Oficjalnie TotalEnergies tłumaczy decyzję „zmienionymi warunkami regulacyjnymi w USA". W praktyce administracja Trumpa stosowała od początku 2025 roku coraz ostrzejsze narzędzia blokowania nowych projektów offshore wind – zamrożenie nowych pozwoleń środowiskowych, cofnięcie warunków zabudowy, moratorium na nowe dzierżawy. Dla europejskich deweloperów ryzyko regulacyjne stało się nie do wyceny.
Środki odzyskane od rządu USA TotalEnergies przeznaczy na inwestycje w gaz i LNG na terenie Stanów Zjednoczonych – co wpisuje się w nową politykę Białego Domu promującą „energię opartą na paliwach kopalnych" i eksport skroplonego gazu.
Reakcje: rynek, organizacje, politycy
Reakcje na rynku były natychmiastowe. Bloomberg opublikował tytuł „Total Released From $1 Billion US Offshore Wind Leases", Reuters informował o ugodzie niemal w czasie rzeczywistym. Krytycy wskazują, że:
- Precedens jest niebezpieczny – inne firmy mogą żądać podobnych odszkodowań za projekty zamrożone przez administrację
- Koszt dla podatnika – ok. 928 mln dolarów z budżetu federalnego trafia do prywatnej korporacji za niewybudowanie czegokolwiek
- Sygnał dla rynku – europejscy deweloperzy OZE dostają wyraźny sygnał: USA za Trumpa to nie jest rynek, na którym warto planować długoterminowe inwestycje w odnawialne źródła energii
Zwolennicy decyzji, w tym część senatorów republikańskich, twierdzą natomiast, że „uwalnia to wybrzeże od turbin wiatrowych, które psuły krajobraz i zwiększały koszty energii".
Co to oznacza globalnie?
Deal TotalEnergies–Trump to nie incydent, ale fragment szerszego demontażu offshore wind w USA. W ciągu ostatnich 14 miesięcy administracja Trumpa zatrzymała lub cofnęła warunki dla projektów o łącznej mocy przekraczającej 12 GW. TotalEnergies jest pierwszą firmą, która formalnie zawarła ugodę – ale analitycy Wind Power Monthly i Reuters wskazują, że w kolejce mogą być Ørsted, Equinor i BP.
Źródła: Wind Power Monthly (20.03.2026), Utility Dive (17.03.2026), Offshore Wind Biz (17.03.2026), Reuters (18.03.2026), Bloomberg (20.03.2026), U.S. Department of Interior (komunikat oficjalny).
Tagi:
Udostępnij:
Konrad
Autor