Wiatr lądowy po liberalizacji 10H wraca zbyt wolno. A to właśnie on może najmocniej ograniczyć zimowy niedobór OZE w Polsce
Lead
W polskim rynku OZE łatwo dziś skupić się na fotowoltaice, bo to ona dostarcza najgłośniejszych rekordów. Tymczasem z dostępnych analiz wynika, że lądowa energetyka wiatrowa przekroczyła już 8,5 GW, ale nadal rośnie zbyt wolno, by wyraźnie poprawić zimowy bilans systemu. To ważny temat, bo właśnie wiatr na lądzie może być w Polsce technologią najlepiej uzupełniającą słabszą generację słoneczną poza sezonem letnim.
Co wiemy
Z danych branżowych wynika, że po złagodzeniu zasady 10H w pierwszym kwartale 2026 roku kilkanaście farm wiatrowych o łącznej mocy ponad 500 MW uzyskało decyzje środowiskowe. To sygnał, że rynek rzeczywiście zaczął się odblokowywać po latach silnego hamowania inwestycji.
💡 Warto wiedzieć
Dane oparte na realnych taryfach URE i cenach rynkowych.
Jednocześnie komentarze ekspertów pokazują drugą stronę obrazu. W lutym 2026 roku udział OZE w miksie miał być znacznie niższy niż podczas słonecznej majówki. W takim ujęciu problemem nie jest już sam brak ambicji dla OZE, lecz zbyt słaba równowaga między technologiami letnimi i zimowymi.
Wiatr lądowy jest tu szczególnie ważny, bo może pracować wtedy, gdy fotowoltaika daje mniej energii. To właśnie dlatego jego tempo rozwoju ma znaczenie nie tylko dla liczby gigawatów w statystykach, ale też dla bezpieczeństwa energetycznego w sezonie zimowym.
Czego jeszcze nie wiemy
Nie wiadomo jeszcze, czy obecne ożywienie w wydawaniu decyzji rzeczywiście przełoży się na szybką falę realizacji projektów. Między uzyskaniem zgód a wejściem farmy do pracy nadal pozostaje długa droga.
Nie wiemy też, czy rynek utrzyma stabilne warunki polityczne i społeczne dla dalszego wzrostu wiatru na lądzie. W tej technologii równie ważne jak formalne przepisy pozostają lokalna akceptacja, sieci oraz przewidywalność procesu inwestycyjnego.
Co to może oznaczać
Jeśli rozwój lądowej energetyki wiatrowej nie przyspieszy, Polska może mieć coraz większy problem z sezonową równowagą miksu. Duża fotowoltaika świetnie pracuje w słoneczne dni, ale nie zastępuje źródła, które potrafi mocniej wspierać system zimą.
To ważne również dla inwestorów i regulatora. Rynek dojrzewa do momentu, w którym nie wystarczy już mówić ogólnie o „więcej OZE”. Coraz częściej trzeba pytać, jakie OZE są potrzebne, w jakim profilu produkcji i w jakim tempie.
Kiedy trzeba uważać
Nie należy opisywać obecnych danych jako dowodu, że problem 10H został już rozwiązany. Liberalizacja przepisów otworzyła część rynku, ale nie zmieniła od razu całej skali opóźnień z poprzednich lat.
Warto też uważać z prostym zestawianiem rekordowych udziałów OZE w maju i słabszych danych zimowych. To porównanie dobrze pokazuje sezonowość, ale nie powinno być używane do zbyt łatwych sądów o całym rynku bez szerszego kontekstu pogodowego i systemowego.
Zakończenie
Jeżeli Polska chce ograniczać zimową zależność od paliw kopalnych, wiatr lądowy pozostaje jednym z najważniejszych brakujących elementów układanki. Pytanie nie brzmi już więc, czy jest potrzebny, ale czy będzie rozwijał się wystarczająco szybko.
Źródła
- systemy-fotowoltaika.pl, dane o rynku OZE i wietrze lądowym w Polsce, 2026
- Gramwzielone.pl, omówienie sezonowych różnic w produkcji OZE i roli wiatru, 2026
Dane oparte na realnych taryfach URE i cenach rynkowych
Sprawdź czy inwestycja opłaci się w Twoim przypadku
Twoja sytuacja jest inna niż "średnia". Oblicz konkretny wynik dla swojego domu — bezpłatnie, bez rejestracji.
Oblicz ROI dla Twojej instalacji PV →⚠️ Informacja o charakterze treści
Artykuły publikowane w serwisie EcoAudyt powstają przy wsparciu systemów sztucznej inteligencji (AI) i mają charakter wyłącznie informacyjny, edukacyjny oraz analityczno-opiniotwórczy. Treści nie stanowią porady prawnej, podatkowej, inwestycyjnej ani jakiejkolwiek formy doradztwa.
Zgodnie z art. 50 Rozporządzenia (UE) 2024/1689 (AI Act), niniejszym informuje się, że treści mogły zostać wygenerowane lub współtworzone przy użyciu systemów AI i podlegają końcowej weryfikacji redakcyjnej przez człowieka. Informacja ta spełnia wymogi transparentności wynikające z art. 50 AI Act oraz dyrektywy 2005/29/WE.
Źródło:
ecoaudyt-redakcja
Udostępnij:
Zbigniew Gruca
Ekspert ds. energetyki i termomodernizacji
Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej na kierunku automatyzacja i elektryfikacja kopalń oraz studiów podyplomowych z zakresu odnawialnych źródeł energii (OZE) na AGH. Specjalizuje się w analizie systemów energetycznych, falownikach, prądzie stałym i zmiennym oraz realnej opłacalności inwestycji w OZE.
Specjalizacje:
Bezpłatne narzędzie
Kalkulator opłacalności
Oblicz ROI dla Twojego domu w 2 minuty. Dane z URE i rynku.
Oblicz teraz →