Piętnastego kwietnia 2026 roku Komisja Europejska wydała pozytywną opinię w procesie certyfikacji GAZ-SYSTEM jako operatora systemu przesyłowego wodoru — pierwszego w całej Unii Europejskiej. Informacja przeszła w mediach ogólnych niemal bez echa. Dla kogoś, kto rozumie mechanizmy rynku energii, to jeden z ważniejszych sygnałów strategicznych ostatnich lat.

Nie chodzi wyłącznie o infrastrukturę rurociągową. Chodzi o coś głębszego: Polska pozycjonuje się jako węzeł europejskiej gospodarki wodorowej w momencie, gdy na kontynencie pojawił się paradoks, którego nie rozwiązuje żadna istniejąca technologia krótkoterminowego magazynowania energii. Ten paradoks to ujemne ceny elektryczności.